Serwis Internetowy Stowarzyszenia Koalicja Nowosądecka

Wakacje w pustym basenie

  • Opublikowany przez* Marcin Rojna
  • - 2018-07-26
Basen nad Lubinką w samym środku sezonu wakacyjnego

Basen nad Lubinką w samym środku sezonu wakacyjnego / arch


Co roku, kiedy rozpoczynają się wakacje i z nieba zaczyna lać się żar, ja, moje dzieci, i pewnie większość z Was, drodzy sądeczanie, zadajemy sobie pytanie: Czy miasta z ponad 500-milionowym budżetem nie stać nawet nie na jakieś rewelacyjne, ale w miarę przyzwoite kąpielisko?


Dlaczego od ponad OŚMIU  lat nie mamy w naszym mieście, Nowym Sączu, odkrytego basenu? Przecież obok Łubinki, przy ulicy Witosa stoi piękny obiekt, na ogromnym terenie, z pełnym zapleczem gastronomicznym, trawnikiem i świetnym dojazdem!
Większość, jeżeli nie wszystkie okoliczne gminy – nadmienię, że o znacznie szczuplejszym budżecie - mają swoje kąpieliska. Jak to jest, że tam udało się je wybudować, a w Nowym Sączu nie?
Żeby nie być gołosłownym, wyliczę:
- Stary Sącz zorganizował park linowy oraz urocze kąpielisko wraz z miejscem do wędkowania na starosądeckich stawach.
- Chełmiec ma piękny, nowy basen, rozbudowywany właśnie do rangi aquaparku.
- Piwniczna-Zdrój wyremontowała już istniejący basen.
- Muszyna może pochwalić się aquaparkiem z basenami, zjeżdżalniami, jacuzzi. Dodatkowo w pobliżu ma do zaoferowania mieszkańcom i turystom szereg innych atrakcji.
- Nawet mała wioska Jurków, na drodze do Krakowa, ma zagospodarowane swoje stawy, gdzie znajduje się plaża, popularnie nazywana "Chorwacją" .

Jeszcze raz więc zapytam: 
DLACZEGO nasi nieudolni włodarze w Nowym Sączu, od wielu lat nie mogą zrobić czegoś pożytecznego dla mieszkańców blisko stutysięcznego miasta?
Obecny dzierżawca terenu przy Łubince, na którym stoi basen, tłumaczy się, iż z pękniętej niecki wyciekła woda i obiektu nie opłaca się remontować. No cóż, trudno przyjąć taką argumentację. Wobec takiej sytuacji same nasuwają się myśli o jakimś dziwnym „układzie” pomiędzy ratuszem a dzierżawcą. Do zeszłego roku opłata za teren, na którym znajdują się: basen, sala bankietowa z motelem i restauracją oraz ogromna działka, wynosiła – UWAGA: 1450zł. Uwaga raz jeszcze: ROCZNIE. Nie miesięcznie. Powtórzę - 1450zł ROCZNIE.
Kiedy nakłada się obowiązek płacenia 1450zł rocznie, rzeczywiście trudno wymagać od „biednego” dzierżawcy, aby załatał kilka dziur w basenie, napełnił go wodą, i jeszcze zarabiał na biletach i kiełbaskach. Aż ciśnie się na usta: CÓŻ ZA NIEUDOLNOŚĆ I NIEGOSPODARNOŚĆ! 
A przecież w naszym pięknym Nowym Sączu mamy ogromne możliwości. To nie tylko wspomniany basen przy Łubince. Jest też aktualnie znośnie czysta rzeka Kamienica, nad którą wychowały się setki sądeczan. Również ja. W jej pobliżu znajdują się największe osiedla w mieście: Barskie, Millenium czy Wojska Polskiego. Znów więc pozostaje zadać pytanie: DLACZEGO ta rzeka „stoi odłogiem" i nie jest przygotowana przed wakacjami, aby umożliwić mieszkańcom korzystanie latem z jej uroków?
Wzdłuż brzegów Kamienicy, na wysokości od mostu kolejowego aż do firmy Koral, powinny być ścieżki biegowo-rowerowe, a w ich pobliżu stać wiaty na grilla. Ponadto na tym odcinku należałoby zadbać o kąpieliska z plażami i boiskami. Każdy z nas chętnie by z nich korzystał, zwłaszcza, że nie ma konieczności płacenia za bilet wstępu. Z tą rzeką wiąże się ogromna, pokoleniowa więź.
Mamy rok wyborczy. Z pewnością obecnie panujący zaplanowali kilka kiełbasek wyborczych, które mają zamydlić na następne lata oczy sądeczanom. Tylko jak długo będziemy dawali sobie to robić? 
TO MIASTO JEST DLA NAS, NIE MY DLA MIASTA. Musimy w końcu dać to do zrozumienia włodarzom Nowego Sącza, bo najwyraźniej przez swoją pychę o tym zapomnieli.
Życzę Bezpiecznych Wakacji 2018 nad wodą i basenem... niestety nie sądeckim.